Ks. Jacek Zieliński: ludzi dobrej woli jest więcej

Kościół, Jacek Zieliński ludzi dobrej więcej - zdjęcie, fotografia
Portal lowicz24.eu 23/08/2018 13:44
Martyna Czekalska

Dlaczego ludzie chodzą na pielgrzymki, jaka jest grupa zielona pielgrzymująca w Łowickiej Pieszej Pielgrzymce Młodzieżowej na Jasną Górę, czego może nas nauczyć nagła śmierć pielgrzyma? Zachęcamy do lektury rozmowy z ks. Jackiem Zielińskim.

Ksiądz Jacek Zieliński drugi rok z rzędu poprowadził pielgrzymów z Łowicza i okolic do tronu Jasnogórskiej Pani. 14 sierpnia przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej stanęło 86 pątników z grupy zielonej.

W tym roku wikariusz w parafii Chrystusa Dobrego Pasterza w Łowiczu, a zarazem diecezjalny duszpasterz młodzieży, wyruszył na pątniczy szlak po raz dziesiąty. Wcześniej przez cztery lata był przewodnikiem grupy biało-żółtej zrzeszającej wiernych z Kutna i okolic.

- Dlaczego ludzie chodzą na pielgrzymki? Czy jest uniwersalna odpowiedź na to pytanie, czy po prostu ilu pielgrzymów tyle odpowiedzi?
Ks. Jacek Zieliński: - Uniwersalna odpowiedź jest taka, że ludzie chcą się pomodlić. Najczęściej o coś proszą albo dziękują. Każda osoba ma własne szczegółowe intencje.

- Drugi rok z rzędu ksiądz był przewodnikiem grupy zielonej. Jaka jest ta grupa? Czy można ją jakoś scharakteryzować?
- Na pewno jest to grupa młoda, a przez to pełna radości. Fajne jest to, że tę radość było widać w czasie drogi. Wydaje mi się, że nawet jak komuś było ciężko ze względu na warunki pogodowe, to śpiewająca i mówiąca do mikrofonu młodzież potrafiła dać jakąś energię do dalszego pielgrzymowania. Podejrzewam, że 95 proc. naszej grupy stanowili ludzie młodzi, czyli uczniowie i studenci. Jest to wyjątkowe, bo na przykład w grupie biało-żółtej było to bardziej zróżnicowane. Było sporo osób dorosłych, dojrzałych, również całych rodzin, które często poznawały się właśnie na pielgrzymce.

- Rozmawiając czasem ze znajomymi, którzy nigdy nie byli na pielgrzymce, słyszę jak mówią „ja to bym nigdy nie doszedł do Częstochowy”. Czy rzeczywiście jest trudno?
- Takie osoby mówią tak dlatego, bo myślą, że idą same. A w grupie idzie się zupełnie inaczej. Grupa ciągnie. Ci, którzy mają trochę mniej sił, gdy wejdą do środka grupy, to ci pozostali pielgrzymi jakby pchali ich do przodu. Pamiętam, że w grupie biało-żółtej najstarsza pątniczka miała 77 lat i miała mnóstwo sił. Zawstydzała wielu młodych pątników. Myślę, że gdy człowiek spróbuje, to zobaczy, że da się. Chociaż droga może przerażać, bo to przecież około 230 kilometrów.

- Tegoroczne hasło pielgrzymki brzmiało „Duchu Święty obudź mnie do wiary”. O ile na pątniczym szlaku łatwo żyć tą wiarą i trwać na modlitwie, to po powrocie do domu…
- Jest o wiele trudniej.

- Dokładnie. Co robić, żeby ta wiara była ciągle żywa?
- Przede wszystkim nie być samemu. Myślę, że parafie w Łowiczu i okolicach mają propozycje dla ludzi w każdym wieku. Ważne, żeby nie być samemu, bo samemu człowiek się zniechęca. Może mieć duże aspiracje i postanowienia, ale jak kończy się pielgrzymka, to ta tak zwana szara rzeczywistość wszystko weryfikuje. Dlatego warto dołączyć do jakiejś wspólnoty, czy to młodzieżowej, czy dla dorosłych. Ona mobilizuje i jest dużo łatwiej.

- Rankiem ostatniego dnia 23. ŁPPM do pątników dotarła smutna wiadomość. W nocy zmarł jeden z pielgrzymów. Jaka nauka płynie dla nas z tego trudnego i niespodziewanego zdarzenia?
- Wiadomo, że dla rodziny to bolesne i trudne doświadczenie, śmierć kogoś bliskiego zawsze takim będzie. Ale dla wierzących jest to znak, że pielgrzymka ziemska jest takim zaczynem pielgrzymki do wieczności. Brat Sławomir, który zmarł w Rędzinach, jest szczęśliwy, bo zakończył swoją pielgrzymkę i jak wierzymy jest teraz w domu Pana Boga. Dla osoby wierzącej śmierć nie powinna być tragedią. Po ludzku oczywiście będzie żal, smutek i płacz, ale patrząc z perspektywy wiary śmierć nie jest tragedią, bo ufamy, że idziemy do Boga, do lepszego życia. Ta sytuacja uczy nas, że życie ludzkie jest kruche i warto być przygotowanym na spotkanie z Panem Bogiem zawsze, niezależnie od wieku. To lekcja dla nas wszystkich, bo żyjąc w biegu bardzo często zapominamy, że kiedyś zejdziemy z tego świata. Powinniśmy żyć z poczuciem w sercu, że nikogo nie krzywdzę, że kocham jak potrafię tych, których mam wokół siebie i że jestem wierny Panu Bogu.

- Myśląc o pielgrzymce mile wspominam ludzi, których spotkaliśmy na trasie. Bije od nich życzliwość, jakiej na co dzień często nam brakuje, bo jesteśmy zabiegani, bo zdenerwuje nas kierowca, który zajedzie drogę. Czy ksiądz widzi to podobnie?
- To prawda. Jak śpiewał świętej pamięci Czesław Niemen, ludzi dobrej woli jest więcej. Tylko że o nich nie mówi się na co dzień. W telewizji nikt nie powie o tym, że na trasie pielgrzymki pani wyniosła pielgrzymom jabłka albo kompot. A to jest wielki gest miłości i życzliwości. Przecież ta pani nie musiała tego robić. Poświęciła swój czas, by ugotować kompot, zerwać jabłka czy zrobić kanapki. Ludzi dobrych jest bardzo dużo i pielgrzymka nam to uświadamia. To jest potrzebne, bo dzisiaj bardzo często wątpimy w ludzi. Wydaje nam się, że świat jest zepsuty i zły.

- Już 15 września na muszli koncertowej na łowickich Błoniach odbędzie się drugie Diecezjalne Spotkanie Młodzieży. Kto powinien czuć się zaproszony na to wydarzenie?
- Spotkanie adresowane jest przede wszystkim do młodzieży z naszej diecezji. Tylko kogo tak naprawdę definiujemy pod pojęciem młodzież? Niekoniecznie chodzi o wiek, ale o to, co człowiek czuje. Można mieć 60 lat, czuć się młodo i śpiewać pieśni na cześć Boga, a można mieć 20 lat i być zniechęconym życiem młodym człowiekiem. Na pewno dla wszystkich, którzy przyjdą, znajdzie się miejsce.

- Z kolei w najbliższą niedzielę (26 sierpnia) o godzinie 15:30 w kościele na Bratkowicach spotkają się osoby, które chciałyby włączyć się w tworzenie oprawy muzycznej tego wydarzenia.
- Do chóru mogą dołączyć wszyscy, którzy chcą śpiewać. W ubiegłym roku zebraliśmy około 30 osób z całej diecezji, głównie z naszej parafialnej grupy Emmanuel, ale były też osoby ze Skierniewic, Sochaczewa czy Żyrardowa. Zapraszamy wszystkich chętnych, bo im więcej będzie osób, tym będziemy bardziej słyszalni.

Reklama

Ks. Jacek Zieliński: ludzi dobrej woli jest więcej komentarze opinie

  • Adam Kowalski 2018-08-24 12:43:05

    wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/po-tym-zabojstwie-przestalem-wierzyc-w-boga-czy-to-ksieza-zabili-roberta-wojtowicza/z882hme

    Od pół roku mówią, że prowadzone jest wznowione śledztwo. Mniej więcej ze skutkiem takim, że zalinkowany artykuł przestał być widoczny w wyszukiwarce google i tyle. Zanosi się, że jak od 23 lat sprawa będzie tak czy inaczej wykolejona i zamieciona.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez lowicz24.eu, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Agencja Reklamowa ZU-AN z siedzibą w Łowicz 99-400 , Stanisławskiego 23

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"