Proces 44-letniego Radosława G. z Soboty. Strony wygłosiły mowy końcowe

Z sali rozpraw, Proces letniego Radosława Soboty Strony wygłosiły końcowe - zdjęcie, fotografia
Portal lowicz24.eu 22/05/2019 12:45
Mirka Czubak

Żałuję! Żałuję tej wielkiej tragedii – takie słowa wypowiedział podczas mów końcowych Radosław G. oskarżony m.in. o spowodowanie wypadku drogowego w Sobocie (gmina Bielawy), w którym zginęła 86-letnia rowerzystka Kazimiera K. Rozprawa odbyła się w poniedziałek (20 maja) w Sądzie Rejonowym w Łowiczu.

Przypomnijmy, że do tragicznego wypadku doszło 21 kwietnia 2018 roku około godziny 16:30 w rejonie skrzyżowania ul. Łowickiej i Bąkowskiej w Sobocie (gmina Bielawy). Jak wynika z ustaleń śledczych, ford escort, którym kierował 44-letni Radosław G., potrącił 86-letnią rowerzystkę Kazimierę K., która nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu fordowi. Starsza mieszkanka Soboty doznała wielonarządowych obrażeń i zginęła na miejscu. Kierujący autem uciekł z miejsca wypadku, dodatkowo prowadził pod wpływem alkoholu.

Jedna z poprzednich rozpraw (15 kwietnia) została odłożona ponieważ do dnia jej wyznaczenia z Krajowego Rejestru Kar nie wpłynęła aktualna karta karna oskarżonego. Sąd wystąpił o aktualizacje dokumentów ponieważ z niewyjaśnionych przyczyn mieszkaniec Soboty widniał w KRK jako karany co powodowało inną kwalifikacje czynu, tj. recydywa w prowadzeniu jazdy po pijanemu.

Aktualna karta karna oskarżonego wpłynęła do sądu 14 maja. Wynika z niej, że oskarżony w świetle prawa jest niekarany. Komplet dokumentów pozwolił prowadzącej sprawę sędzi Małgorzacie Szubert-Fiałkowskiej na zamknięcie przewodu i udzielenie głosu stronom.

Sytuacja w ocenie prokuratury jest jasna i nie budzi w świetle materiału dowodowego żadnych wątpliwości. Prokuratura oskarża Radosława G. o prowadzenie w dniu zdarzenia w stanie nietrzeźwości (około 0,75 promila alkoholu w organizmie) nie zachowanie szczególnej ostrożności i właściwej techniki i taktyki jazdy, w wyniku czego doprowadził do potracenia rowerzystki oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia i nie udzielenie pomocy kobiecie.

Oskarżyciel nie przyjmuje linii obrony, jaką przyjął 44-latek. Mianowicie chodzi o to, że oskarżony wyjaśnia oddalenie się z miejsca wypadku szokiem, a nie chęcią uniknięcia odpowiedzialności – to tłumaczenie nie wytrzymuje krytyki w świetle materiału dowodowego – dodaje prokurator.

Wymiar łącznej kary za wszystkie popełnione czyny, o jaki wnosi prokuratura wraz z oskarżycielem posiłkowym, to 7 lat bezwzględnego pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz orzeczenia nawiązki na rzecz osoby najbliższej dla poszkodowanej w wysokości 10 tys zł.

  • Tak tragiczne w skutkach zdarzenie do jakiego doszło wymaga stanowczej reakcji ze strony wymiaru sprawiedliwości, po to aby odpłacić za dokonane przestępstwo, ale również w charakterze prewencji ogólnej, odstraszając innych potencjalnych sprawców tego typu czynów, którzy zdecydowaliby się prowadzić pojazd w stanie nietrzeźwości – uzasadniał swoją mowę prokurator.

Obrońca Malwina Madej z substytucji Pawła Kozaneckiego stwierdziła, że nie sposób jest ustalić, że oskarżony celowo oddalił się z miejsca zdarzenia. Świadczyć mają o tym zeznania świadków m.in. współpasażerki oraz policjanta, który tego dnia prowadził dyżur i rozmawiał z mieszkańcem Soboty - Zeznania te wskazują jasno, że Radosław G. działał w stanie szoku – wyjaśnia obrońca.

W mowie końcowej obrona wskazuje, że argumentem działającym na rzecz oskarżonego jest również fakt, że sam zgłosił się na policję.

- Oskarżony nie podziela stanowiska urzędu prokuratorskiego w zakresie całkowitej winy za spowodowanie wypadku – słyszymy w mowie końcowej obrony - W ocenie biegłego jasno wynika, że zachowanie (nieustąpienie pierwszeństwa przyp. Red.) pokrzywdzonej było bezpośrednią przyczyną zaistniałego wypadku – mówiła na sali rozpraw Malwina Madej.

W świetle tych dowodów obrona wniosła o uniewinnienie w kwestii spowodowania wypadku, natomiast za ucieczkę i nieudzielenie pomocy wnioskuje o najniższą możliwą karę.

Sam Radosław G. po udzieleniu mu głosu prosił sąd o wymierzenie łagodnej kary. - Żałuje! Żałuje, że doszło do tej wielkiej tragedii. Wiem co się stało i zdaję sobie z tego sprawę, tak samo jak moja rodzina. Proszę wysoki sądzie o łagodny wyrok.

Sąd stwierdził, że z uwagi na zawiłość sprawy musi odroczyć orzeczenie wyroku. Ostateczne stanowisko wymiaru sprawiedliwości w sprawie usłyszymy 27 maja.

Poprzednie relacji z sali rozpraw możesz przeczytać tutaj:

W styczniu ruszy proces 44-latka oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku w Sobocie
Ruszył proces 44-latka oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku w Sobocie

Proces 44-letniego Radosława G. z Soboty. Zeznawał biegły i bratanek zmarłej rowerzystki
Proces 44-letniego Radosława G. z Soboty. Nastąpi zmiana kwalifikacji czynu

 

Reklama

Proces 44-letniego Radosława G. z Soboty. Strony wygłosiły mowy końcowe komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Sklep Pompy - do domu,

Szukasz pompy do domu, centralnego ogrzewania, deszczówki czy np. studni? Zapraszamy do nowo otwartego sklepu z pompami - Łowicz ul. Warszawska 48..


Moments for You - Fotografia

Moments for You - Pasja tworzenia wspomnień Fotografia okolicznościowa Fotografia rodzinna Fotografia niemowlęca i noworodkowa Fotografia ciążowa


Reklama
 Reklama