"Trzeba pamiętać o zwykłych robotnikach" - wywiad z Wojciechem Gędkiem

L24, Trzeba pamiętać zwykłych robotnikach wywiad Wojciechem Gędkiem - zdjęcie, fotografia
Portal lowicz24.eu 09/09/2010 00:00

Rozmowa z Wojciechem Gędkiem, przewodniczącym NSZZ "Solidarność" Ziemi Łowickiej w 1981 r...

lowicz24 - Obchody wydarzeń sierpniowych odbędą się w Łowiczu we? wrześniu (sobota, 11). Dlaczego?

Wojciech Gędek: - Z trzech względów. Po pierwsze celowo chcieliśmy, żeby nasze lokalne obchody odbyły się po ogólnopolskich, żeby ze sobą nie ?konkurowały?. Po drugie my w Łowiczu rzeczywiście zakładaliśmy wolne związki zawodowe we wrześniu. ?Solidarność? powstawała w sierpniu w dużych miastach; Gdańsku, Łodzi? Do mniejszych miast ta fala dotarła z pewnym opóźnieniem. No i chcieliśmy, żeby w obchody włączyła się młodzież.

lowicz24 - Skoro już jesteśmy przy tym temacie. Czy młodzież interesuje się tą tematyką. Nie tylko młodzież. Czy dla wielu z Pana rówieśników nie jest to piękna, chwalebna, niemniej bardzo odległa historia? Czy ? ich zdaniem ? skoro życie niesie nowe problemy, nie ma po co wracać do tego co było 20 ? 30 lat temu?

W. G.: - Oczywiście okres 30 lat, jaki upłynął musi powodować, że każdy zrobi pewne podsumowanie. To, co wtedy się wydarzyło rzutuje na nasze dzisiejsze życie. Na nasze dzisiejsze wybory. Nawet tu w Łowiczu. Znam trochę ludzi, pamiętam którzy byli działaczami partyjnymi (Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej ? przyp. red.). Teraz są demokratami. Z mojego punktu widzenia to nie jest w pełni demokracja. Ci komuniści, którzy krzywdzili, oszukiwali ludzi, oni się nie zmienili. Przenieśli pewne mechanizmy działania na inne czasy. Dla jasności: my walczyliśmy o demokrację dla wszystkich. Ale oni się lepiej zaadaptowali. Ktoś był w ZOMO (oddziały milicji używane do tłumienia strajków ? przyp. red.). Teraz kłamie, że w tym czasie był w wojsku. Jak on może funkcjonować w pełni demokratycznie z od lat powtarzanym kłamstwem? I wiem, że np. podczas wyborów samorządowych ani on sam, ani jego rodzina nie zagłosują na mnie, bo się będą bali ujawnienia kłamstwa.

lowicz24 - Zostańmy jeszcze przy samych obchodach. Kogo spoza Łowicza możemy się na nich spodziewać?

W. G.: - Sytuacja o tyle skomplikowana, że są cztery podmioty organizacyjne: na pierwszym miejscu wymienię NSZZ Solidarność Ziemi Łowickiej z przewodniczącą Teresą Kowalską. Dalej Komitet Więźniów Politycznych i Internowanych Regionu Łódzkiego, któremu ja przewodniczę, starosta Janusz Michalak i burmistrz Krzysztof Jan Kaliński. I każdy z tych podmiotów miał sporą samodzielność w zapraszaniu. Na pewno zaproszeni zostali: premier Jan Olszewski, Antoni Macierewicz, państwo Gwiazdowie, przewodniczący Śniadeka. Z uwagi na funkcję zaproszono marszałka Włodzimierza Fisiaka, wojewodę Jolantę Chełmińską. Kilkaset zaproszeń wysłałem do internowanych kiedyś w łowickim więzieniu ? więźniów politycznych z regionu łódzkiego. I ja się będę najbardziej cieszył z przyjazdu byłych internowanych zwłaszcza spoza Łodzi, z takich miast jak: Sieradz, Piotrków, Kutno, Skierniewice.

lowicz24 - Dlaczego? W. G.: -Bo to są teraz ludzie zapomniani. Już teraz dzwonią, cieszą się, że ktoś o nich pamięta, że ktoś odnalazł ich telefon. Przyjedzie też ówczesny kapelan internowanych pijar, ks. Kazimierz Wójciak. To też ważne, bo koledzy bardzo dobrze go wspominają. Chcą się z nim teraz podzielić swoimi radościami i smutkami.

lowicz24 - Czy rzeczywiście aż tak? Przecież są organizowane różne uroczystości, akademie w szkołach. Aż wierzyć się nie chce, ze nikt do nich nie dzwoni.

W. G.: - To bardzo bolesny temat. Powiem sam po sobie. Mnie przez 30 samorządowa władza na nic nie zaprosiła. Żadna, na żadne obchody. Widzimy nawet po obchodach ogólnopolskich. Ilu tam było zwykłych robotników? Tak naprawdę wszyscy rządzący, czy to na szczeblu centralnym, czy samorządowym, to zawdzięczają pozycję robotnikom. Bo możemy sobie wyobrazić, że nie było ?S?, że ci ludzie, którzy przeszli przez więzienia nie działaliby. W jakim miejscu byśmy teraz byli? Byśmy byli drugą Białorusią. To, że w Polsce lepiej czy gorzej funkcjonuje demokracja, to właśnie ich zasługa ? tych często anonimowych 10 milionów członków ?S?. Historia nie obeszła się z nimi sprawiedliwie. Często najlepsze lata spędzili w więzieniach. Teraz ZUS im wylicza emerytury, oczywiście z pominięciem tamtego okresu, bo przecież nie pracowali. Dostają najniższe emerytury, a esbecy, którzy ich zamykali odbierają po kilka tysięcy miesięcznie. Ale gdy rozmawiam z moimi kolegami podkreślają, że niczego nie żałują i teraz postąpili by podobnie.

lowicz24 - Jeśli można proszę o osobiste wspomnienie. Co spowodowało, że przystąpił Pan do ?Solidarności?.

W. G.: - Po prostu widziałem dobro, jakie się tam działo. Można to określić kilkoma słowami: obrona prostego człowieka.

lowicz24 - Podczas ogólnopolskich obchodów rocznicy powstania ?Solidarności? przypominano, masowość tego ruchu, te miliony w nim uczestniczące. Czy w Łowiczu ruch także cieszył się ogromną popularnością?

W. G.: - Był masowy dlatego, że w pewnym momencie wszyscy już mieli komuny dość: tego zakłamania, wykorzystywania człowieka, nędzy. W Łowiczu w szczytowym momencie do ?Solidarności? należało 6 tys. ludzi. To mówi samo za siebie. Myślę, że już nie będzie takich wyborów, jak wtedy, gdy członkowie kierownictwa związku otrzymali ? wiadomo, że przez delegatów, mandat społeczny do kierowania ruchem. Taki mandat społeczny, o takim zaufaniu, tak masowy, już się chyba nigdy nie powtórzy.

lowicz24 - A czy dla Pana osobiście tamte wydarzenia są nadal żywe? W. G.: - To jest z jednej strony historia, ale też ? tak to odbieram ? swego rodzaju zobowiązanie. Stad te różne rzeczy, które lepiej, gorzej próbuję robić. Stąd między innymi moje działania w Łowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej, gdzie mogę występować jako ekspert w tych sprawach, bo zawodowo jestem związany mieszkalnictwem. To próba odnalezienia prawdy, bo czasy są takie, że prosty człowiek jest okradany nawet nie wiedząc jak. Tamten czas zrodził we mnie potrzebę pomagania i ta potrzeba we mnie cały czas tkwi i cały czas ją realizuję z pełną świadomością. Zdaję sobie sprawę, że dlatego jestem opluwany, ale trudno. Taką rolę przyjąłem i od tego nie odstąpię.

lowicz24 - Przenieśmy się na chwilę na szerszą arenę. Jak Pan odbiera to, co działo się wokół ogólnopolskich uroczystości?

W. G.: - To dla mnie warcholstwo na najwyższych szczeblach. To skandal, żeby teraz dzielić ?Solidarność?! Na pierwszą, drugą. Bo ta lepsza, a może tamta. Zakładając, że jest to demokratyczna organizacja, to trzeba powiedzieć, że ci, którzy nią dzisiaj kierują, muszą wziąć pod uwagę całe bogactwo przeszłości, ale czasy się zmieniają, ludzie się zmieniają. Ten, kto dzieli ?S? na pierwszą, drugą itd. to w istocie nie jest demokratą. W związku jest kadencyjność, są demokratyczne wybory. Nie kto inny jak ?S? wytypowała na prezydenta Wałęsę, poparła Mariana Krzaklewskiego, dała poparcie Jerzemu Buzkowi. To wszystko było już po stanie wojennym. I to wszystko było O.K.? Jeśli teraz ?S? daje poparcie Kaczyńskiemu to znaczy, że to już nie jest ?S??, nie jest O.K? Ja teraz nie jestem osobą w żaden sposób czy zawodowo, czy z racji funkcji, związany z ?S?, ale uważam, że ? jako organizacja demokratyczna ? skoro widzą kandydata spełniającego ich kryteria, mają pełne prawo go popierać. I won tym, którzy mówią, że to nie ta sama ?S?. Że odbierzemy sztandar, że odbierzemy znaczek. A proszę zauważyć, że każdy sztandar ?S? ma dwie strony. Zawsze druga strona jest związana z Kościołem. Odbieranie sztandarów to nic innego jak odbieranie Kościoła. Rozumianego nie jako budynki, ale pewna wspólnota ludzi. Pierwszą rzeczą jaką zrobiliśmy na zebraniu, gdy byłem przewodniczącym regionu łowickiego, to nie było nic innego jak odmówienie pacierza i odśpiewanie hymnu kościelnego. Teraz zupełnie nie rozumiem tych kilku ludzi, którzy sobie przywłaszczyli ?S?. Zawsze było tak w tym kraju, że warcholstwo było u samej góry, a nie jak to mówiono po wydarzeniach w Radomiu w 76 r., że robotnicy są warchołami. Powtórzę: warcholstwo jest na szczytach. A przecież oni tak naprawdę zostali wykreowani nie przez kogo innego jak przez robotnika. I o tym powinien pamiętać każdy prezydent, minister, starosta, burmistrz.

Reklama

"Trzeba pamiętać o zwykłych robotnikach" - wywiad z Wojciechem Gędkiem komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez lowicz24.eu, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Agencja Reklamowa ZU-AN z siedzibą w Łowicz 99-400 , Stanisławskiego 23

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"