13°C słabe opady deszczu

Wyrok ws. śmiertelnego wypadku w Bocheniu 17 sierpnia

Z sali rozpraw, Wyrok śmiertelnego wypadku Bocheniu sierpnia - zdjęcie, fotografia

W Sądzie Rejonowym w Łowiczu zakończył się proces Renalda S. oskarżonego o umyślne spowodowanie wypadku drogowego, w którym zginęła 21-letnia Klaudia K. Wyrok zapadnie 17 sierpnia.

Sędzia Małgorzata Szubert-Fiałkowska zamknęła dziś (7 sierpnia) przewód sądowy w procesie 22-letniego Renalda S.

Młody mężczyzna oskarżony jest o umyślne spowodowanie wypadku drogowego 27 sierpnia 2016 roku w podłowickim Bocheniu. Śledczy zarzucają mu, że kierując nissanem micrą jechał z nadmierną prędkością i doprowadził do tragicznego zdarzenia, w którym śmierć na miejscu poniosła 21-letnia Klaudia K., a trzech pasażerów odniosło obrażenia. W chwili zdarzenia Renald S. był nietrzeźwy. Badanie wykazało 0,81 mg/dm3 alkoholu w wydychanym powietrzu (tj. 1,7 promila).

22-latek został doprowadzony na salę sądową z aresztu. Na poniedziałkowej rozprawie złożył wyjaśnienia.

- Nie pamiętam co działo się tamtej nocy - zaczął Renald S. Jak to ujął, ostatni przebłysk pamięci ma z Walewic, gdzie pił alkohol wspólnie z osobami, z którymi podróżował później nissanem do Łowicza. - Tego dnia wypiłem dosyć dużo alkoholu - nie ukrywa oskarżony. Już po samym zdarzeniu pamięta jak jechał karetką do szpitala.

Młody mężczyzna w czasie blisko rocznego pobytu w areszcie próbował przypomnieć sobie przebieg zdarzenia. Bezskutecznie. Łowiczanin dodał, że bardzo słabo zna Adriana S., chłopaka Klaudii, a zarazem jednego z uczestników wypadku. Dwóch kolejnych poszkodowanych zna jedynie z widzenia. - Bardzo współczuję państwu K., że ich córka zginęła - powiedział Renald S.

Rodzice Klaudii byli obecni na rozprawie. - Żaden wyrok i żadne pieniądze nie zwrócą życia mojej córce - stwierdził Janusz K. ocierając łzy. Ojciec dziewczyny występuje w procesie w charakterze oskarżyciela posiłkowego.

Prokurator zażądał kary siedmiu lat pozbawienia wolności oraz dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych dla Renalda S. Chce również, aby oskarżony pokrył koszty postępowania sądowego.

Zdaniem oskarżyciela zebrany materiał dowodowy pozwala stwierdzić, że to 22-letni mieszkaniec Łowicza usiadł feralnego wieczoru za kierownicą nissana, mimo że wcześniej spożył znaczną ilość alkoholu. Wnioskując o taki wymiar kary prokurator z jednej strony brał pod uwagę młody wiek oskarżonego, a z drugiej - jego uprzednią karalność.

Obrońca Renalda S. wniósł o uniewinnienie swojego klienta od zarzucanych mu czynów. Zdaniem adwokata Grzegorza Stefańskiego zarówno w postępowaniu przygotowawczym jak i sądowym naruszono zasadę obiektywizmu.

To jedna z podstawowych zasad procesu karnego. Zgodnie z nią organy prowadzące postępowanie są zobowiązane badać niezbędne okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i niekorzyść sprawcy. - W ocenie obrony, te okoliczności które mogłyby być brane na korzyść sprawcy, nie były szczegółowo badane - stwierdził mecenas.

Prawnik broniący 22-latka wymieniał m.in. fakt, że ślady zapachowe z siedzenia kierowcy pobrano dopiero dwa dni po wypadku, wnętrza pojazdu nie sfotografowano tuż po zdarzeniu, a wrak auta był niewłaściwie zabezpieczony na policyjnym parkingu. Nie ustalono też głębokości bieżnika opon, ani tego czy stan bieżnika mógł mieć wpływ na przyczepność kół.

Adwokat Stefański zwrócił też uwagę na sprzeczne opinie biegłych sądowych. Biegły Rafał Bielnik stwierdził, że Klaudia K. nie miała zapiętych pasów, co przyczyniło się do jej śmierci. Z kolei trzyosobowy zespół biegłych z Centrum Ekspertyz i Opinii Sądowych w Warszawie uznał, że 21-latka na pewno miała zapięte pasy.

Druga sprzeczność dotyczy momentu uderzenia auta o ziemię. Zgodnie z opinią biegłego ds. wypadków samochodowych, nissan wypadł z jezdni i uderzył o przydrożny rów przednim prawym narożnikiem. Opinia sporządzona przez biegłych z zakresu kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych jest odmienna i wskazuje na tylną, lewą stronę auta.

Obrońca odnosząc się do zeznań świadków przypomniał, że gdy znajomi spożywali alkohol w Walewicach, to Adrian S. został poproszony przez Kamila Cz. o podwózkę do Łowicza.

Mecenas ma wątpliwości czy jego klient znajdując się w stanie upojenia alkoholowego mógłby usiąść za kierownicą cudzego samochodu.

Wniosek dowodowy obrony o przesłuchanie trójki uczestników wypadku przy użyciu wariografu, który mógłby rozwiać te wątpliwości, został jednak odrzucony.

Sędzia Małgorzata Szubert-Fiałkowska ogłosi wyrok w tej sprawie 17 sierpnia.

Wyrok ws. śmiertelnego wypadku w Bocheniu 17 sierpnia komentarze opinie

  • gość 2017-08-07 13:49:56

    1,7 promila i obrońca unosi o uniewinnienie? Śmiech na sali

  • gość 2017-08-07 17:30:46

    Śmiech na sali? A gdzie jakiekolwiek dowody na to, że ten chłopak kierował? Odpowiadać powinna cała czwórka w takim razie

  • gość 2017-08-08 09:54:48

    Auta na 99% nie prowadził ten Renald ( subiektywna opinia ) , ale pewnie jak zwykle wyjdzie to za kilka lat i niewinny człowiek spędzi kilkanascie lat w więzieniu za nic a później dostanie odszkodowanie z naszych podatków.....a Sędzina nie chce wariografu czemu ? może nie jest obiektywna w tym co robi?

  • gość 2017-08-08 19:13:41

    POJE*AŁO WAS LUDZIE. Winnego widać ewidentnie,spokojnie nikt nie zmyśla na niekorzyść tego niewiniątka ;) a za jazdę po pijanemu powinni od razu zabijać, plus katowanie przez 48h ;). Giną niewinni ludzie, bracia, siostry, matki, ojcowie po których rodziny płaczą w domu bo zostali potrąceni przez bezmózga, a Wy ameby próbujecie jeszcze ich bronić. BRAWO! Nigdy nic nie będziecie mieli, polaczki. :) na bezmózgowie działa tylko bezwzględność, pamiętajcie. :)

  • gość 2017-08-09 07:27:28

    młodzi, bezmyslni, razem pili lub widzieli, ze chłopak pił i prosza go o podwózke i wsiadaja do auta, nawet jesli by chciał jechać, to rozsadna osoba zabiera kluczyki i już, teraz rodzice płacza, pewnie, zginęła młoda dziewczyna,ich dziecko, dlaczego zachowała sie tak lekkomyslnie , dlaczego wsiadła do auta, co siła ja ktoś tam wciągnął

  • Gość - niezalogowany 2017-08-09 12:15:47

    Krasnoludki prowadziły samochód pewnie

  • Kaska - niezalogowany 2017-08-09 19:15:50

    Ten cały Ronald okradł moja mamę , kiedy rok temu latem siedziała na ławce przed swoim blokiem ukradł jej torebkę dokumentami i pieniędzmi . Wyrok w tej sprawie to rok więzienia dla w/w pana !!! To młody gangster któremu należy się nauczka. Jak posiedzi trochę w więzieniu to usiądzie może na swojej szanownej D....

  • Gość - niezalogowany 2017-08-11 10:26:26

    Więc niech siedzi nikt nie mówi że nie ale za to co zrobił a nie tyle lat

  • Gość - niezalogowany 2017-08-11 10:34:08

    Więc niech siedzi nikt nie mówi że nie ale za to co zrobił a nie tyle lat za coś czego może nie zrobił a winny będzie chodził na wolności, przykro mi z powodu Pani mamy .A w tym przypadku winni są wszyscy jak dla mnie.Ja bym nie chciała siedzieć za kogoś. ....myślę że Pani też nie,a nauczkę mają wszyscy bo zginela ich koleżanka i wcześniej czy później sumienie ruszy

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na Lowicz24.eu