Zabójstwo na targowisku w Łowiczu. Józef K. usłyszał wyrok

Z sali rozpraw, Zabójstwo targowisku Łowiczu Józef usłyszał wyrok - zdjęcie, fotografia
  • Fotka nr 0 z 5
  • Fotka nr 1 z 5
  • Fotka nr 2 z 5
  • Fotka nr 3 z 5
  • Fotka nr 4 z 5
Portal lowicz24.eu 29/08/2019 12:52
Martyna Czekalska

Sąd Okręgowy w Łodzi skazał dziś (29 sierpnia) Józefa K. z Łowicza na karę 15 lat pozbawienia wolności za zabójstwo Roberta Dz. Do zbrodni doszło 1 maja 2018 roku na targowisku miejskim w Łowiczu. Wyrok jest nieprawomocny.

Przebieg procesu obszernie relacjonowaliśmy na naszym portalu.

Przypomnijmy, że śledczy oskarżyli 68-letniego Józefa K. z Łowicza o zabójstwo 50-letniego Roberta Dz. Do morderstwa doszło 1 maja 2018 roku na miejskim targowisku w Łowiczu. „Albin”, bo tak do zamordowanego zwracali się jego znajomi, miał otrzymać z rąk swojego kolegi 11 ciosów nożem. Śmiertelne okazało się dźgnięcie w okolice szyi, które doprowadziło do uszkodzenia tętnicy i masywnego krwotoku. Mimo reanimacji 50-latka nie udało się uratować.

Na czwartkowej (29 sierpnia) rozprawie sąd zakończył postępowanie dowodowe i udzielił stronom mów końcowych. Zanim to się stało, przed sądem zeznawał ostatni ze świadków. 74-letni Wiesław O. feralnego dnia, kiedy doszło do zabójstwa, spożywał alkohol z oskarżonym Józefem K. i pokrzywdzonym Robertem Dz. Jego zeznania niewiele jednak wniosły w sprawie, ponieważ mężczyzna wielu rzeczy nie pamiętał. Przed całym zajściem wrócił do domu, a o zabójstwie dowiedział się następnego dnia.

Prokurator Jan Snopkiewicz z Prokuratury Rejonowej w Łowiczu domagał się dla oskarżonego kary 25 lat pozbawienia wolności. Natomiast obrońca oskarżonego adwokat Krzysztof Antosik domagał się uniewinnienia swojego klienta.

Sąd Okręgowy w Łodzi uznał Józefa K. winnym zarzucanego mu czynu i wymierzył mu karę 15 lat pozbawienia wolności. Wyrok jest nieprawomocny.

Prokuratura najprawdopodobniej nie będzie odwoływać się od wyroku. Apelację zapowiedział z kolei mecenas Krzysztof Antosik.

Więcej o tym, co mówiły strony postępowania po udzieleniu mów końcowych oraz jak wyrok sądu uzasadniał przewodniczący składu orzekającego sędzia Ryszard Lebioda, wkrótce na naszym portalu.

AKTUALIZACJA

Przed zamknięciem przewodu sądowego sąd ustosunkował się do trzech wniosków dowodowych złożonych przez obrońcę oskarżonego. Adwokat Krzysztof Antosik domagał się ponownego wezwania na rozprawę biegłych psychiatrów i psychologa, którzy mieliby wydać opinię uzupełniającą o stanie zdrowia oskarżonego. Zdaniem mecenasa, dotychczasowe ustalenia biegłych były sprzeczne.

Mecenas wnioskował też o przeprowadzenie wizji lokalnej miejsca zbrodni, w której mieliby uczestniczyć oskarżony i świadkowie, a także o wystąpienie do Urzędu Miejskiego w Łowiczu i łowickiej komendy policji z prośbą o zabezpieczenie nagrania z monitoringu kamery na ul. Starzyńskiego.

Oskarżyciel wnosił o oddalenie wszystkich wniosków. W jego opinii ich złożenie przez obronę miało na celu jedynie przedłużenie procesu. Sąd podzielił to zdanie. Jak podkreślił sędzia Ryszard Lebioda, biegli byli wzywani na rozprawę i wtedy strony mogły zadawać im pytania. Z ustaleń sądu wynika ponadto, że zapis obrazu z miejskiego monitoringu jest przechowywany w KPP w Łowiczu przez około miesiąc. Poza tym w aktach sprawy znalazły się zapisy monitoringu z kamer, które swoim zasięgiem obejmują okolice targowiska.

Przed zamknięciem przewodu sądowego oskarżony zwrócił uwagę, że po zakończeniu śledztwa nie udostępniono mu akt postępowania. Nie wnosił o to w toku procesu, bo jak stwierdził „nie zna się na tym”. Józef K. uważa, że biegli „nie przesłuchali go tak, jak potrzeba”.

W mowach końcowych prokurator Jan Snopkiewicz zażądał dla oskarżonego surowej kary 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo Roberta Dz. Jak tłumaczył przedstawiciel łowickiej prokuratury, rzadko zdarza się, aby tego rodzaju zbrodnia była tak dobrze udokumentowana. Wśród dowodów w sprawie znalazły się m.in. zeznania świadków, którzy widzieli tragiczne zdarzenie. Śledczy zabezpieczyli też narzędzie zbrodni z krwią ofiary i śladami DNA Józefa K. - Ciężko o bardziej obciążający w tej sprawie materiał dowodowy – stwierdził oskarżyciel.

Zdaniem prokuratora nie ma podstaw, aby uznać, że Józef K. działał w afekcie lub też w momencie przestępstwa nie mógł pokierować swoim postępowaniem. Nie wierzy też w skruchę 68-latka. Jego zdaniem fakt, że na pierwszej rozprawie oskarżony przepraszał za to co się stało, wynikało jedynie z tego, że był przerażony grożącą mu karą.

Oskarżyciel nie dał też wiary przekonaniom oskarżonego, jakoby do zdarzenia doszło przypadkowo oraz że nóż, po który 68-latek poszedł do domu, miał mu posłużyć do ucięcia bzu dla swojej małżonki. Prokurator Snopkiewicz nie miał wątpliwości, że to linia obrony wykreowana dla potrzeb postępowania karnego. - Józef K. wykonał szereg czynności, które wskazują, że działał z premedytacją i w sposób zaplanowany – podkreślił reprezentant Prokuratury Rejonowej w Łowiczu.

Mecenas Krzysztof Antosik wnosił o uniewinnienie swojego klienta. Jego zdaniem oskarżony chciał postraszyć zamordowanego. Przekonywał, że kiedy Robert Dz. przejął inicjatywę, 68-letni łowiczanin działał w ramach obrony koniecznej.

Obrońca podkreślił, że Józef K. był pod wpływem silnego wzburzenia emocjonalnego i nie pamięta całego zajścia. Również dlatego, że ma problemy ze zdrowiem i wcześniej zdarzało się, że tracił świadomość. Mecenas zwrócił uwagę, że oskarżony podczas wcześniejszej szamotaniny z pokrzywdzonym doznał urazu głowy, co mogło mieć wpływ na jego późniejsze nieracjonalne zachowanie.

Adwokat Antosik zauważył, że przed zdarzeniem oskarżony został bardzo źle potraktowany przez swoją późniejszą ofiarę. - Na korzyść mojego klienta powinno przemawiać to, że jest osobą nieskazitelnego charakteru – kontynuował mecenas. Jak mówił obrońca, jego klient był dobrym mężem i wzorem do naśladowania. Podtrzymywał, że K. nie poszedł do domu po nóż, aby się zemścić na koledze, ale by uciąć kwiatów dla żony.

Zdaniem obrońcy okoliczności zdarzenia nie zostały wyjaśnione. - Każdy ze świadków zeznaje inaczej, a prawda jest tylko jedna – stwierdził adwokat oskarżonego. Mecenas stwierdził też, że gdyby policja w Łowiczu działała inaczej, to do tragicznego zdarzenia by nie doszło.

- Nie jestem winien tego czynu. Chciałem przeprosić rodzinę pokrzywdzonego – mówił Józef K. na sali rozpraw. - Proszę o uniewinnienie, bo nie chciałem tego zrobić. Gdyby Robert Dz. odebrał mi nóż, to on na pewno by mnie zabił – przekonywał 68-latek szlochając.

Sąd uznał Józefa K. winnym zrzucanego mu czynu i wymierzył mu karę 15 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna miał zadać swojemu koledze co najmniej 10 ciosów nożem w okolicach głowy, szyi klatki piersiowej i rąk.

- W ocenie sądu ustalenia faktyczne w tej sprawie są oczywiste i w sposób nieulegający wątpliwości wskazują na to, że oskarżony dopuścił się zarzuconego mu czynu – podkreślił sędzia Ryszard Lebioda.

Sąd zgodził się z opinią, że oskarżony mógł zostać w pewnym sensie sprowokowany przez Roberta Dz., ale nie może to tłumaczyć postępowania 68-latka. Sędzia Lebioda zauważył, że Józef K. we wcześniejszych wyjaśnieniach stwierdził, że poszedł do domu po nóż, bo chciał postraszyć Dz. W opinii sądu historia o cięciu bzu była rozpaczliwą próbą uniknięcia odpowiedzialności karnej. Bajką wymyśloną na etapie postępowania sądowego.

Przypomnijmy, że według ustaleń śledczych między K. i Dz. doszło do scysji, a nawet rękoczynów. 50-latek miał siedzieć na starszym kompanie od kieliszka. To po tym zdarzeniu 68-latek poszedł do domu. Niedługo później wrócił na miejsce z kuchennym nożem. Sąd uznał, że opuszczając targowisko oskarżony wiedział, że przyjdzie tu znów i zabije kolegę. - A zabije za to, że Robert Dz. go upokorzył – tłumaczył przewodniczący składu orzekającego.

Zdaniem sądu nie sposób mówić o obronie koniecznej w przypadku, gdy oskarżony zadał swojej ofierze co najmniej 10 uderzeń. Podzielił on zdanie prokuratora, że 68-latek działał z pełną premedytacją. Sędzia Lebioda wspomniał o zeznaniach policjantów, którzy stwierdzili, że K. w chwili zatrzymania był spokojny i wręcz zadowolony z tego co zrobił. - Sąd nie dopatrzył się szczerego żalu oskarżonego – kontynuował sędzia.

- Pan Dz. z pewnością nie był aniołem. Z zeznań świadków wynika, że był to człowiek złośliwy, nadużywający alkoholu, zaczepiający ludzi. Ale bez wątpienia za takie zachowanie nie zasłużył na karę śmierci - dodał Lebioda.

Wnioskowana przez prokuraturę kara 25 lat więzienia w ocenie sądu byłaby zbyt surowa, bo de facto oznaczałaby karę dożywotniego pozbawienia wolności. Okolicznością łagodzącą dla sprawcy były bardzo dobre opinie kuratora oraz zakładu karnego, a także to że nie był wcześniej karany.

Sędzia Lebioda podkreślił, że chociaż Józef K. w przeszłości był karany za bardzo poważne przestępstwo, to jednak sąd traktował go jako osobę niekaraną dzięki obowiązującej w polskim prawie instytucji tzw. zatarcia karalności.

Sąd na poczet kary zaliczył okres, jaki łowiczanin spędził do tej pory w areszcie. Józef K. przebywa w celi od 1 maja 2018 r. Zasądził też od oskarżonego kwotę ok. 9,4 tys. zł na rzecz Skarbu Państwa tytułem pokrycia kosztów sądowych.

Reklama

Zabójstwo na targowisku w Łowiczu. Józef K. usłyszał wyrok komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2019-08-29 15:07:56

    Gorgoń powinien sie cieszyć ze dostał15lat.Sedzia Lebioda,ktory sie nigdy nie usmiecha,zazwyczaj za zabojstwo daje 25lat!Dzisiaj chyba musial byc w humorku.18lat temu skazał mnie na 3 lata za kradzież,ktorej nie popełniłem.A uzasadnił to starą peerelowską formułą-"z życiowego doświadczenia sądu"!A tym "zyciowym doświadczen sądu" było pomowienie osoby,leczacej sie u lekarza psychiatry!20 nieznanych mi osob dalo mi alibi,powinien ich oskarżyć o fałszywe zeznania,skoro kłamali!Nie zrobił tego...

  • gość 2019-08-29 16:34:39

    Chcesz się wybielić ? Użyj ACE i nie zawracaj ludziom głowy. Wiadomo że w ZK siedzą sami niewinni.

  • Gość - niezalogowany 2019-08-29 17:13:20

    ACE to ty chyba dałeś w kinola przez pomylke zamiast plasteliny i pier****sz kocopoly cpunie!Nie musisz wierzyć,ja wiem swoje!

  • gość 2019-08-30 14:54:11

    gorgoń powinien odsiedzieć 25 lat to jest morderca a antosik ciekawe jak by bronił jeśli by gorgoń zabił kogoś z jego rodziny

  • Łowiczanka - niezalogowany 2019-08-31 10:37:42

    Emeryt skazany dalej będzie pobierał emeryturę i żył na koszt państwa ( podatników) ????

  • Gość - niezalogowany 2019-08-31 18:30:35

    Ciekawy jestem czy sedzia Lebioda też uzył firmuly"z zyciowego doswiadczenia sadu".To stara komunistyczna formuła pan Lebioda ciagle sie na nią powoluje!

  • Zenek - niezalogowany 2019-08-31 21:38:42

    Kusy nie gadaj glupot i nie poszywaj się za goscia niewinnie nikt nie siedzi przestań się wcinac komuś w nieswoje sprawy pilnuj swojej D...nierobie

  • Gość - niezalogowany 2019-09-01 06:40:50

    Macol vel Zenek-cieżko pracujacy!!!Hahaha!!!Bez komentarza!

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Moments for You - Fotografia

Moments for You - Pasja tworzenia wspomnień Fotografia okolicznościowa Fotografia rodzinna Fotografia niemowlęca i noworodkowa Fotografia ciążowa


Sklep Pompy - do domu,

Szukasz pompy do domu, centralnego ogrzewania, deszczówki czy np. studni? Zapraszamy do nowo otwartego sklepu z pompami - Łowicz ul. Warszawska 48..


Reklama
 Reklama