Proces 44-letniego Radosława G. z Soboty. Zeznawał biegły i bratanek zmarłej rowerzystki

Z sali rozpraw, Proces letniego Radosława Soboty Zeznawał biegły bratanek zmarłej rowerzystki - zdjęcie, fotografia
Portal lowicz24.eu 22/02/2019 09:54
Martyna Czekalska

W Sądzie Rejonowym w Łowiczu kontynuowany był wczoraj (21 lutego) proces przeciwko Radosławowi G. oskarżonemu m.in. o spowodowanie wypadku drogowego w Sobocie (gmina Bielawy), w którym zginęła 86-letnia rowerzystka Kazimiera K.

Proces w tej sprawie ruszył niespełna miesiąc temu. Naszą pierwszą relację z sali rozpraw można przeczytać tutaj: https://lowicz24.eu/artykul/ruszyl-proces-44-latka/605385.

W czwartek przed sądem stawił się oskarżony Radosław G. Mężczyzna od dziesięciu miesięcy przebywa w zakładzie karnym. Prokuratura Rejonowa w Łowiczu zarzuca mu spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, odjechanie z miejsca zdarzenia i nieudzielenie pomocy poszkodowanej oraz kierowanie w stanie nietrzeźwości.

Do zdarzenia doszło 21 kwietnia 2018 roku w Sobocie w rejonie skrzyżowania ul. Bąkowskiej, Łowickiej i Słonecznej. Kierowany przez 44-latka ford escort śmiertelnie potrącił 86-letnią rowerzystkę Kazimierę K. Oskarżony w postępowaniu przygotowawczym przyznał się do winy, wczoraj odmówił składania wyjaśnień.

Sąd przesłuchał biegłego Rafała Bielnika, który na zlecenie łowickiej prokuratury opracował opinię w sprawie tragicznego wypadku. Biegły stwierdził w niej, że 86-latka w momencie potrącenia nie jechała rowerem. Zeznając doprecyzowywał, że kobieta w chwili uderzenia na pewno nie siedziała na siodełku. Z jego analizy wynika, że Kazimiera K. wcześniej mogła poruszać się jednośladem, jednak w chwili wypadku pojazd nie był obciążony jej ciężarem. Poszkodowana przed zdarzeniem mogła więc zatrzymać się i zejść z roweru albo prowadzić pojazd przez całe skrzyżowanie. Wiadomo, że nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu fordowi.

Minimalna prędkość kolizyjna forda wynosiła 70 km/h. W miejscu zdarzenia obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Zdaniem biegłego, nawet gdyby oskarżony jechał z dozwoloną prędkością i zaczął hamowanie w takiej samej odległości od miejsca zdarzenia, to nie zdołałby zatrzymać auta przed rowerzystką. Uderzyłby w nią jednak ze znacznie mniejszą prędkością, wynoszącą niespełna 16 km/h. - Przy takiej prędkości odrzut ciała poszkodowanej byłby znacznie mniejszy. Ciało na pewno zostałoby na skrzyżowaniu - stwierdził Rafał Bielnik.

Pełnomocniczka bratanka zmarłej rowerzystki, Wiktora F., który występuje w procesie w charakterze oskarżyciela posiłkowego, zapytała świadka, w jakim stopniu rowerzystka przyczyniła się do wypadku. - W tym zakresie nie mogę się wypowiadać. To domena sądu - odparł biegły.

Sąd przesłuchał również Wiktora F. Bratanek śmiertelnie potrąconej 86-latki nie był na miejscu w chwili wypadku. Stwierdził jednak, że ciocia pokonując skrzyżowania miała w zwyczaju schodzić z roweru i prowadzić go. - Jak było w danym dniu ciężko określić - mówił świadek. Jego zdaniem ciocia, mimo wieku i tuszy, poruszała się jednośladem w miarę sprawnie. Nie wiedział nic na temat tego, żeby miała kłopoty ze wzrokiem.

Podczas rozprawy odtworzono nagrania trzech rozmów, jakie oskarżony przeprowadził z dyżurnym łowickiej policji już po potrąceniu kobiety. 44-latek odjechał z miejsca zdarzenia, a z funkcjonariuszem kontaktował się już w domu, gdzie czekał na przyjazd radiowozu. Był roztrzęsiony. Radosław G. pytał policjanta, czy potrącona przez niego kobieta żyje. Mówił, że czuje się źle. Dyżurny stale go uspokajał. Oskarżony słuchając nagrania na ławie oskarżonych miał łzy w oczach.

Na wniosek jego obrońcy sędzia Małgorzata Szubert-Fiałkowska postanowiła wezwać na rozprawę świadka Krzysztofa R., policjanta pełniącego służbę dyżurnego feralnego dnia, oraz wysłać oskarżonego na badanie psychiatryczne. Opinia przygotowana przez biegłych psychiatrów ma odpowiedzieć na pytania m.in. o stan zdrowia psychicznego oskarżonego w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów, jak i obecnie. Jak mówiła mecenas reprezentująca Radosława G., w przeszłości leczył się on psychiatrycznie i miał próby samobójcze.

Sąd ma też ustalić czy doszło do zatarcia skazania mieszkańca Soboty, który w przeszłości był karany za jazdę w stanie nietrzeźwości. Ma to istotne znaczenie, ponieważ od tego będzie zależała kwalifikacja prawna zarzucanych mu czynów.

Rozprawa będzie kontynuowana w marcu.

Proces 44-letniego Radosława G. z Soboty. Zeznawał biegły i bratanek zmarłej rowerzystki komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Operator Wózka Widłowego

Firma Procter & Gamble Centrum Dystrybucji w Sochaczewie poszukuje kandydatów na stanowisko: Operatorów Wózka Widłowego Obowiązki: • Załadunek..


Serwis, montaż pomp ciepła

Klimanovum świadczy kompleksowe usługi w zakresie: - doradztwa - projektowania - wykonawstwa pomp ciepła do centralnego ogrzewania oraz..


Serwis, montaż klimatyzacja,

Firma KLIMANOVUM świadczy usługi z zakresu : -montaż i serwis klimatyzacji, rekuperacji -montaż chłodni,mroźni,komór chłodniczych i lad -serwis..


Reklama
 Reklama