Proces Józefa K. z Łowicza oskarżonego o zabójstwo kolegi. Jak zeznawali świadkowie?

Z sali rozpraw, Proces Józefa Łowicza oskarżonego zabójstwo kolegi zeznawali świadkowie - zdjęcie, fotografia
Portal lowicz24.eu 20/03/2019 21:55
Martyna Czekalska

Naoczni świadkowie, a także policjanci interweniujący na miejscu morderstwa złożyli zeznania w procesie karnym, jaki toczy się przeciwko 68-letniemu Józefowi K. przed Sądem Okręgowym w Łodzi. Mężczyzna jest oskarżony o zabójstwo swojego młodszego kolegi.

Proces przed łódzkim sądem rozpoczął się wczoraj (19 marca). Zarzut zabójstwa usłyszał 68-letni łowiczanin Józef K. Zdaniem śledczych to on 1 maja 2018 roku w rejonie miejskiego targowiska przy ul. Starzyńskiego w Łowiczu zadał swojemu koledze Robertowi Dz. 11 ciosów nożem. Mężczyzna nie miał szans na przeżycie.

Oskarżony nie przyznaje się do winy. Na wtorkowej rozprawie złożył obszerne wyjaśnienia. Pisaliśmy o nich tutaj: https://lowicz24.eu/artykul/zabojstwo-na-targowisku/625363

Wynika z nich, że między nim a Robertem Dz. doszło tamtego dnia do kłótni, która przerodziła się w szamotaninę. 50-latek miał mu wielokrotnie ubliżać Józefowi K., a także jego żonie, a w przeszłości również grozić oskarżonemu. Łowiczanin, któremu grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności, wyjaśniał, że wziął nóż z domu, bo chciał uciąć bzu dla swojej małżonki. Zaś „Albina”, bo taką ksywę miał zmarły, natknął się przypadkiem.

We wtorek przed sądem zeznania złożyli świadkowie: żona oskarżonego, para małżonków oraz mężczyzna, którzy byli w pobliżu w momencie zadawania ciosów przez Józefa K. oraz sąsiad zabitego Roberta Dz., który przed morderstwem spożywał alkohol z trójką znajomych.

Z zeznań małżonki oskarżonego wynika, że mąż był dla niej bardzo dobry. Mył okna, robił zakupy. Raz na jakiś czas zajrzał do kieliszka, ale nie był alkoholikiem. - Dzień przed tym, jak został aresztowany może coś tam wypił, ale generalnie pił bardzo mało alkoholu - stwierdziła Wanda K. Tamtego dnia kobieta cały dzień była w domu. Na godzinę 13 przygotowała obiad, ale męża nie było. Nie kojarzyła czy wrócił do mieszkania później, choć we wcześniejszych zeznaniach przyznała, że Józef K. przyszedł po południu na chwilę do domu.

Sędzia Ryszard Lebioda pytał, czy kobieta wiedziała coś o konflikcie między jej mężem a pokrzywdzonym. Oznajmiła, że małżonek „nieraz narzekał na niego, że mu dokucza”. - Słyszałam, że nie tylko Dz., ale wszyscy koledzy zazdrościli mężowi, że ma nowe mieszkanie - powiedziała. Gdy oskarżony łkał, ta go pocieszała. - Nie płacz mężusiu, kocham cię bardzo.

Sąd przesłuchał również małżonków, którzy tamtego dnia przejeżdżając samochodem zaobserwowali szamotaninę pijanych mężczyzn. Świadek Tomasz P. skręcał właśnie z ul. Sikorskiego w Starzyńskiego. Autem podróżowały jeszcze jego żona Katarzyna i córka. - Mamo, co ci panowie robią? - zapytała 10-latka, gdy mijali targowisko.

Początkowo rodzice nie zdawali sobie sprawy z powagi sytuacji. Nie przypuszczali, że na ich oczach rozgrywa się tragedia. Lepiej całe zajście zapamiętał tata dziewczynki, który widział moment zadawania ciosów przez Józefa K. Świadek zobaczył trzech mężczyzn, dwóch z nich stało, zaś jeden siedział na ławeczce. Jeden ze stojących – świadek rozpoznał w nim oskarżonego – trzymał siedzącego za ramię i wykonywał ruchy dźgające. Na ławce siedział Robert Dz., którego Tomasz P. znał z widzenia.

- W tamtym momencie odebrałem to tak, jakby ktoś szturchał kogoś patykiem w okolice klatki piersiowej i brzucha - oświadczył świadek. Jego zdaniem w ciągu 10-15 sekund napastnik mógł zadać od 8 do 10 ciosów. Nie było jednak widać żadnych śladów krwi.

Rodzina pojechała dalej, ale chwilę później wracała obok targowiska. Na miejscu był już radiowóz, a na ulicy w kałuży krwi leżał reanimowany Robert Dz. Tomasz P. zatrzymał się i poinformował policjantów, że widział całe zdarzenie. W toku śledztwa świadek zeznał, że poszkodowany w chwili zadawania ciosów był uśmiechnięty. Nie zasłaniał się i siedział spokojnie na ławce.

Kolejnym naocznym świadkiem zdarzenia był Michał B. Tamtego dnia 30-latek pomagał swojej narzeczonej, która pracowała w budce z lodami na targowisku. Mężczyzna widział wcześniejszą kłótnię między Józefem K. i Robertem Dz., która zakończyła się szarpaniną. Jeden leżał na drugim („Albin” siedział okrakiem na 68-latku, który go podduszał – tak zeznał Michał B. podczas postępowania przygotowawczego – przyp. red.), a rozdzielił ich dopiero świadek. Kilka minut później oskarżony oddalił się, by po około kwadransie wrócić do swoich dwóch kompanów.

- Potem ni stąd, ni zowąd oskarżony zaczął dźgać nożem - opowiadał przed sądem 30-latek. Widząc to świadek chwycił za telefon i zadzwonił na numer alarmowy. Przed przyjazdem służb 68-latek odrzucił nóż. W międzyczasie z miejsca zdarzenia oddalił się trzeci mężczyzna, który pił alkohol z dwójką skłóconych kumpli.

W charakterze świadka przesłuchano też 66-letniego Krzysztofa L., sąsiada „Albina”. W piwnicy 50-latka wypili dwie półlitrowe butelki wódki, a około południa poszli na rynek. Spotkali tam Józefa K. Świadek spędził w towarzystwie obu panów około dwóch godzin. Jak zeznał, w tym czasie nie doszło między nimi do żadnej kłótni, choć w przeszłości miały one miejsce. - Ale kończyło się na słowach. Żaden nie odpuścił drugiemu - wyznał Krzysztof L.

Dzisiaj (20 marca) rozprawa była kontynuowana. Wezwano na nią m.in. dwóch policjantów łowickiej policji pełniących służbę w dniu, kiedy doszło do zabójstwa. 27-letni Dawid S. był w patrolu interwencyjnym, który ujął podejrzanego, a następnie zajął się rannym mężczyzną. Jak zeznał funkcjonariusz, Józef K. na widok mundurowych zaczął się powoli oddalać z miejsca zbrodni.

Drugi z przesłuchiwanych policjantów, 29-letni Tomasz P., pomagał kolegom w zatamowaniu krwawienia z licznych ran na ciele 50-latka. Gdy nie wyczuli u niego czynności życiowych, rozpoczęli reanimację mężczyzny aż do czasu przyjazdu karetki pogotowia.

Obaj mundurowi rozmawiali z podejrzanym po zatrzymaniu. Pytali, dlaczego to zrobił. Według ich zeznań Józef K. był bardzo spokojny i zrównoważony, wypowiadał się logicznie. Nie okazywał skruchy, a w opinii Tomasza P. 68-latek „nie był wzruszony zdarzeniem”. - Pan K. cały czas powtarzał, że wiedział, co zrobił i że zrobił to celowo - oświadczył natomiast Dawid S., drugi z policjantów. - Rzekłbym, że nawet był zadowolony z tego, że w końcu zrobił to, co należało się Dz.

Jak twierdzą świadkowie, 68-latek nie wspominał im, jakoby tamtego popołudnia szedł uciąć kwiaty dla żony, a swoją ofiarę spotkał przypadkowo. Młodszy z policjantów zeznał ponadto, że kojarzył Roberta Dz. z wielokrotnych interwencji, głównie w miejscu jego zamieszkania. Zgłoszenia te dotyczyły przeważnie zakłócania porządku i ciszy nocnej.

W środę na wezwanie sądu stawił się też lekarz medycyny sądowej, który przygotował opinię po sekcji zwłok 50-latka. - Charakter obrażeń, jakich doznał pokrzywdzony był taki, że praktycznie nie było szans, żeby go uratować - stwierdził biegły Zbigniew Kosela. - Bezwzględnie śmiertelna była rana szyi ze względu na rozległe uszkodzenie ściany tętnicy szyjnej - tłumaczył.

Zdaniem medyka niektóre ślady na rękach ofiary mogły świadczyć o tym, że zasłaniał się on przed uderzeniami. Nie było jednak ran na dłoniach, które wskazywałyby, że 50-latek chwytał ostre narzędzie, chcąc je wytrącić z rąk swojego oprawcy. Na pytanie obrońcy oskarżonego biegły stwierdził, że nie jest możliwe ustalenie kolejności powstawania ran. Obrażenia na ciele pokrzywdzonego powstawały niemal w tym samym czasie, zaś zgon nastąpił w ciągu kilku bądź kilkunastu minut od ich zadania.

Na wniosek adwokata Krzysztofa Antosika sąd zadecydował o wyłączeniu jawności rozprawy w części dotyczącej opinii sądowo-psychiatrycznej i psychologicznej oskarżonego. Na życzenie Józefa K. na sali rozpraw pozostała jego żona i brat.

Rozprawa została odroczona do 17 kwietnia.

Reklama

Proces Józefa K. z Łowicza oskarżonego o zabójstwo kolegi. Jak zeznawali świadkowie? komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Praca w Danii

Praca w Danii przy ścinaniu gałęzi jodłowych. Praca na akord w okresie od 25 września do końca listopada. Wysokie zarobki


Operator Wózka Widłowego

Firma Procter & Gamble Magazyn w Sochaczewie poszukuje: Kandydatów/Kandydatek na stanowisko: Operator Wózka Widłowego Obowiązki: • Załadunek i..


Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez lowicz24.eu, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Agencja Reklamowa ZU-AN z siedzibą w Łowicz 99-400 , Stanisławskiego 23

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"